
VEDIA S.A. poinformowała o pojawieniu się na rynku podróbki odtwarzacza,
modelu C6. Już teraz wiadomo, że podrobiony odtwarzacz nie posiada funkcji
wznawiania oglądania filmów. Co jeszcze w nim jest nie tak?
VEDIA S.A. na mocy podpisanych porozumień, ze stycznia 2008 roku jest
wyłącznym partnerem Shenzhen RAmos Digital Technology CO., LTD, tym samym
ma wyłączne prawo do sprzedawania odtwarzaczy, których twórcą jest chińska
firma.
Marka VEDIA ostrzega przed podróbkami. Nie można mieć
pewności co do jakości wykonania zarówno obudowy jak i oprogramowania
odtwarzacza Pentagram. Z informacji uzyskanych od VEDIA S.A. wiadomo, że
podróbka nie posiada między innymi funkcji „resume”, zwanej także „brake
point”, dzięki której możliwe jest oglądanie filmu od momentu, w którym
oglądanie zostało przerwane. W odtwarzaczu dedykowanym do filmów jest to bardzo
ważna funkcja.
VEDIA S.A. poinformowała, że to nie pierwszy plagiat w wykonaniu Penatagram
Europe. Od kilku miesięcy VEDIA nie może uzyskać wyjaśnień w sprawie
skopiowania tabeli specyfikacji technicznej – która w wykonaniu pracownika
VEDIA była znacznie bardziej profesjonalna. Pierwszy raz Pentagram skopiował ją
do modelu „Wave” (z błędem), i wykorzystuje do dziś dnia, nie odpowiadając na
maile z prośbami o wyjaśnienie.

A co o samym odtwarzaczu? Oryginalny produkt z pewnością oferuje nowoczesny
mikroprocesor (Rockchip 2607), dzięki któremu VEDIA C6 obsługuje pliki
video bez konwersji. Obsługiwane są cztery formaty począwszy od cenionego za niewielkie
rozmiary plików RM i RMVB (max. 960x540 pix) do AVI (max 640x480) -
najpopularniejszego formatu plików video w Polsce. Ponadto odtwarzacz poradzi
sobie z formatem FLV czyli teledyskami, skeczami, animacjami i filmikami
pobieranymi z YouTube.com®.
Tak zaawansowana obsługa video wymagała aby C6 wyposażony był w
najwyższej klasy wyświetlacz LCD. I tak właśnie jest - 3 calowy,
panoramiczny (16:9) z obsługą aż 16 milionów kolorów. Doskonale sprawuje
się on także przy wyświetlaniu plików JPEG, BMP oraz GIF.
Jak przystało na odtwarzacz miniPMP model C6 radzi sobie także z
plikami audio i to w bardzo zaawansowanych formatach. Oprócz plików MP3 i
WMA obsługiwane są bezstratne formaty FLAC i APE. W czasie
odtwarzania utworu istnieje możliwość załączenia tekstu piosenki zapisanego w
formacie LRC. Brzmienie można korygować za pomocą predefiniowanych equalizerów
lub EQ użytkownika. Odtwarzacz wyposażony został także w nowoczesny system
poprawiania brzmienia – PlayFX, więcej o systemie na: www.playfx.pl.

W pamięci odtwarzacza VEDIA C6 znajdzie się pełna wersja animacji „Elephants
Dream”. Jest to komputerowo wyrenderowany film, który powstał całkowicie
przy pomocy wolnego oprogramowania. Produkcja realizowana była przez siedmiu
artystów i animatorów z całego świata. Z początku nazwa filmu brzmiała „Machina”,
została jednak zmieniona na „Elephants Dream”, co bardziej odpowiada fabule.
Film ten został wybrany aby zaprezentować szerszej publiczności, bardzo cenioną
na świecie animację. Ponadto jest to okazja aby pokazać możliwości 3 calowego
wyświetlacza. Producent i przewodniczący grupy realizującej film - Ton
Roosendaal przyznał, że jest szczęśliwy z zainteresowania projektem i chęcią
jego wykorzystania w Polsce. Wiadomo, że Ton otrzyma także odtwarzacz w prezencie
od VEDIA S.A.
VEDIA C6 oferuje także obsługę plików TXT, radio z możliwością nagrywania
oraz funkcję dyktafonu. Ciekawymi funkcjami są stoper i kalendarz. Nowy
model dostępny będzie w sprzedaży w drugiej połowie kwietnia w trzech wersjach pojemnościowych:
2 GB, 4 GB, 8 GB. C6 wyposażony jest także w czytnik kart microSD,
dzięki czemu w łatwy i tani sposób można powiększyć pamięć odtwarzacza o
kolejne gigabajty.

Tradycyjnie dla odtwarzaczy VEDIA w zestawie znajdzie się pełen komplet
akcesoriów. Począwszy od cały czas chwalonych i nagradzanych słuchawek VEDIA
SRS-200. Ponadto ładowarka USB, kabel USB, ściereczka do
pielęgnacji, materiałowy futerał i dwuletnia gwarancja, w całości
realizowana w Polsce. Premiera odtwarzacza już 10 maja.

