Recenzje - nagłówek
Wybierz produkt z listy: 
Autor postu: vedia
Wyświetleń: 19821
VEDIA V39 vs iPod Classic
Autor: Rolandsinger | Źródło: forum.mp3store.pl (01.2008)

Jako użytkownik stacjonarnego sprzętu audio, w związku z wykonywaną pracą i permanentnym brakiem czasu, czego konsekwencją była niebytność w domu poza późnymi godzinami nocnymi, z coraz większym zaciekawieniem przyglądałem się przenośnym urządzeniom reprodukującym dźwięk. Niespełna 2 lata temu wyposażyłem się w iPoda Nano 1G. Po rozpakowaniu amerykańskiego hitu na rynku odtwarzaczy przenośnych, naładowaniu baterii energią a flasha muzyką w mp3 320 kbps doszedłem do wniosku, że muszę do tego cymesu dokupić jakieś sensowne słuchawki, gdyż fabryczne pierdziawki mimo bardzo przyzwoitej jakości wykonania nie chciały mnie uraczyć dźwiękiem, który w jakikolwiek sposób mógłby mnie zaintrygować. Grało to bardzo średnio nawet w kategorii plejerów do 200 zł, jeśli nie nędznie (a Nano wyceniano wtedy na ponad 1 kzł). Wybór padł na Kossy Porta Pro.

Cóż to była za różnica, gdy podpiąłem je do grajka, a on odwdzięczył się dźwiękiem ciepłym, szczegółowym i legitymującym się dużą dawką realizmu jak na sprzęt wielkości breloczka samochodowego. I tak przetrwałem blisko 1,5 roku nim obudowa Nano przestała przypominać odtwarzacz, a bardziej ślizg narty, na której ktoś zjeżdżał przez dwa sezony wyłącznie po kamieniach.

Powoli zacząłem rozglądać się za nowym plejerem, ale nie gorączkowo, niejako na zasadzie – „a gdyby trafiła się okazja”. Po konsultacji z Majkelem nabyłem w Saturnie Clixa2. Wykonanie, koncepcja menu, nawigacji i ogólne wrażenie całkiem poprawne, choć wszechobecny plastik nie budził takich emocji jak w iPodzie, ale przynajmniej się nie rysował. Gorzej było z dźwiękiem. Z żadnym z posiadanych przeze mnie słuchawek nie chciało to grać. Wreszcie powodowany irytacją znalazłem dla Clixa2 odpowiedniego partnera – Pionki SE-A1000. Wielkie hełmofony, w sam raz na ulicę, pod warunkiem, że ktoś chce uniknąć wojska, dostając zielone papiery od ręki.

Poszukiwania plejera spełniającego moje oczekiwania trwały. Mając w pamięci ciekawe brzmienie Nano, rzuciłem się na nowego Classica. W pierwszym odruchu chciałem kupić wersję 160 GB, ale po bliższych oględzinach, stwierdziłem, że to cegła. Choć dane techniczne podają zaledwie 4 mm różnicę w grubości urządzenia w porównaniu do wersji 80GB, jednak w praktyce owe parę milimetrów bardzo się rzuca w oczy i sprawia wrażenie nieporęczności pojemniejszego dyskofonu (amatorzy telefonów komórkowych zapewne dobrze wiedzą, o czym mówię). Zresztą przy mojej skromnej kolekcji 300 płyt i tak połowa pojemności dysku w 160-ce byłaby nie wykorzystana.

Kilkanaście dni temu drogą kupna nabyłem w empiku Vteca v39 4GB. Ponieważ Clix2 pełnił rolę mojego playera flashowego, a jak wcześniej wspomniałem, nie chciał za nic w świecie zagrać tak jak tego po nim oczekiwałem z żadnymi wymagającymi słuchawkami z wyjątkiem wielkich Pioneerów, więc v39 było kolejną nadzieją na dobry dźwięk z flasha.

czytaj dalej >>
LP
Temat
Autor
Data
Wyświetleń
1
vedia
2008-01-18
19821
2
vedia
2008-01-17
8800
3
vedia
2007-12-10
15299
4
vedia
2007-11-22
6220